Wypożyczalnia chciała nas obciążyć za uszkodzenie, które już istniało podczas odbioru.
W styczniu tego roku wypożyczyliśmy auto z tej firmy przy lotnisku w Neapolu.
Podczas wydania auta nikt z nami nie wyszedł, aby oznaczyć uszkodzenia, które były na tamtą chwile widoczne na aucie.
Całe szczęście zanim ruszyliśmy, zrobiliśmy dokładne zdjęcia.
Auto miało dość duże zarysowanie na tylnym zderzaku po prawej stronie.
Oddając auto rano (wypożyczalnia była jeszcze zamknięta) wrzuciliśmy kluczyk do wskazanej skrzynki.
Podczas oczekiwania na lot na lotnisku otrzymaliśmy maila, że zostaje nam odebrane z kaucji 270 euro za to właśnie uszkodzenie plus uszkodzenie lusterka wstecznego i osłonki przeciwsłonecznej.
Zgłosiliśmy reklamację mailowo. Uratowały nas zdjęcia, które sami zrobiliśmy przy odbiorze auta i zwrócili nam wstrzymaną kwotę kaucji.
Uważam, że wypożyczalnia chciała nas oszukać i zapewne nie byliśmy jedynymi ofiarami. Być może za to zarysowanie zderzaka zostało obciążeni już kilkukrotnie wynajmujący wcześniej. Wstyd. Nie spodziewałam się takiego zachowania. Wypożyczamy auta bardzo często podczas wyjazdów i nigdy nam się taka sytuacja nie zdarzyła.
Proponuję omijać szerokim łukiem, aby uniknąć stresu.
Odpowiedź od Drivalia España S.L.U.