Faktury korygujące po miesiącach
Korzystałem z GlobKurier przez ponad rok do wysyłki paczek do USA i przez ten czas wszystko było ok, dopóki po kilku miesiącach nie zaczęły spływać "faktury korygujące" z tytułu rzekomych opłat celnych. W sumie uzbierało się ich ponad 20, na łączną kwotę ponad 3 tysiące złotych, a faktury cały czas dochodzą - to nie jest jednorazowa fala, tylko proces, który trwa od kilku tygodni bez końca.
Do żadnej z faktur po wielokrotnych prośbach i reklamacjach nie otrzymałem uzasadnienia wyjaśniającego wysokość opłat (np. +350 złotych na paczce zadeklarowanej na 350 zł) oraz dowodu na odmowę zapłaty przez odbiorców. Jak sami piszą w e-mailach Fedex może refakturować cło na nadawcę po ODMOWIE, kontaktowałem się z klientami samodzielnie i część potwierdziła, że nikt się z nimi nie kontaktował w tej sprawie.
Reklamacje odbijają się niestety jak od ściany, dostaje się ten sam skopiowany szablon, że "jesteśmy tylko pośrednikiem, proszę kontaktować się z FedEx". Jest to ciekawe, bo regulamin samego FedEx (pkt 24.3) jasno mówi, że klient korzystający z usługi za pośrednictwem takiego pośrednika w ogóle nie ma prawa do bezpośrednich roszczeń u przewoźnika - czyli sami odsyłają do miejsca, gdzie nic nie załatwisz. Przy jednej z reklamacji podpięli mi nawet fragment faktury dotyczący zupełnie innej przesyłki więc nawet ich odrzucenia reklamacji są przygotowywane bez realnej weryfikacji.
Zamiast merytorycznej odpowiedzi lub odniesienia się do kwestionowanych przezemnie opłat i prób ściągnięcia opłat przychodzą kolejne wezwania do zapłaty, straszenie windykacją, "kancelarią prawną" i wpisem do KRD - mimo że cały czas pisemnie kwestionuję zasadność tych opłat. Skrzynka działu windykacji nawet nie przyjmuje odpowiedzi z zewnątrz.
To nie jest odosobniony przypadek bo UOKiK od sierpnia 2026 prowadzi już oficjalne postępowanie wobec innego, bardzo podobnie działającego pośrednika kurierskiego (Furgonetka) za podobny model naliczania dopłat bez dokumentacji.
Jeśli wysyłacie paczki za granicę, uważajcie bo problem może się pojawić dopiero po kilku miesiącach od wysłania przesyłek.
Odpowiedź od globkurier.pl