Dramat i totalna spychologia
Dramat i totalna spychologia. Zamówiłem produkty 26 Października. Przesyłka w InPost ma status „utworzona” i utknęła w martwym punkcie. InPost odsyła do sprzedawcy, a sprzedawca... rozkłada ręce. Najpierw odsyłają po pomoc na Instagrama, gdzie dowiadujesz się od „marketingowców”, że nie mają dostępu do systemów, po czym słyszysz absurdalny tekst, że InPost ma rzekomo „10 dni na rozpoczęcie wysyłki” (podczas gdy kurier paczki na oczy nie widział i jakie 10 dni, na allegro zamawiasz to masz na drugi dzień). 4 Listopada dalej nic nie wyjaśnione - Zero wsparcia, zero chęci wyjaśnienia tematu, zbywanie klienta na każdym kroku i klęska obsługi posprzedażowej. Omijajcie szerokim łukiem!